Stanowisko Kardynała Cantalamessa

Ojciec Raniero Cantalamessa to włoski kapucyn, teolog i kaznodzieja papieski urodzony 22 lipca 1934 roku. Od 1980 roku głosi kazania dla papieża

i Kurii Rzymskiej. Znany jest z głębokiej wiedzy teologicznej i umiejętności przekazywania skomplikowanych prawd wiary

w przystępny sposób.

To smutne, że w całym roku liturgicznym nie ma święta Ojca,

że w całym Mszale nie ma nawet mszy wotywnej ku Jego czci.

Kiedy się nad tym zastanowić, jest to coś bardzo dziwnego;

są niezliczone święta Jezusa Syna; jest święto Ducha Świętego;

jest wiele świąt Matki… Nie ma ani jednego święta Ojca,

„źródła i pochodzenia wszelkiej boskości”. Można by niemal

powiedzieć, że jest Ojcem, takim „nieznanym bóstwem”,

już nie Duchem Świętym. Istnieje wprawdzie święto

Trójcy Przenajświętszej, które jednak jest świętem tajemnicy

lub dogmatu, a nie osoby, a w każdym razie nie tylko jednej osoby boskiej. Co więcej, fakt, że jest święto Świętej Rodziny, nie oznacza, że Kościół odczuł potrzebę celebrowania, również indywidualnie, trzech Osób Świętej Rodziny. Jest święto, a raczej dwa, przybranego ojca Jezusa, ale nie ma ani jednego święta prawdziwego Ojca. Czy nie nadszedł czas, aby wypełnić

tę lukę?

Wiele świąt narodziło się, aby odpowiedzieć na szczególne potrzeby epoki: na przykład święto Bożego Ciała narodziło się jako odpowiedź wiary na zaprzeczenie rzeczywistej obecności dokonane przez Berengara z Tours;

na zagrożenie jansenizmem Kościół odpowiedział świętem i kultem Najświętszego Serca Jezusowego i nikt się nigdy nie dowie,

ilu i jakich łask duchowych ten kult był okazją. Mówiono, że dziś zagrożenie dotyczy samego rdzenia wiary chrześcijańskiej, jakim jest objawienie

Boga jako Ojca – „Ojca naszego Pana Jezusa Chrystusa”,

jak zawsze nazywa Go św. Paweł, – a więc samej Trójcy Świętej.

Jeśli w naszych czasach Opatrzność przywraca świadomości tajemnicę cierpienia Boga, to nie może to być przypadek, ale dlatego, że Duch Święty wie, że jest to konieczne lekarstwo na uzdrowienie chorego myślenia współczesnego człowieka, który znalazł w cierpieniu zgorszenie
oddalające go od Boga.

W pedagogice Kościoła, święto zawsze było uprzywilejowanym sposobem na wprowadzenie w życie wiernych szczególnej tajemnicy lub wydarzenia

z historii zbawienia. Znajomość i zażyłość Ducha Świętego z pewnością byłyby znacznie bardziej wyblakłe bez święta Pięćdziesiątnicy.

Święto jest żywą katechezą, a dziś pilnie potrzebna jest katecheza o Ojcu. Oprócz swojej wartości katechetycznej, święto Ojca, jak każde święto, miałoby także wartość [homologezy], czyli publicznego i radosnego wyznania wiary. Święto jest bowiem najwyższą i najbardziej uroczystą formą głoszenia wiary, ponieważ cały lud chóralnie w nim uczestniczy. Chrześcijanie sprawiliby z pewnością wielką radość

Sercu Zmartwychwstałego Pana, gdyby mogli realizować

to przedsięwzięcie „ekumenicznie”, to znaczy zgadzając się ze wszystkimi Kościołami, które je akceptują, aby świętować, za wspólną zgodą, tego samego dnia, święto Ojca.

W oczekiwaniu na taki dzień, możemy już w głębi serca obchodzić święto Ojca „w duchu i prawdzie”, być może zachęcając do małych inicjatyw duchowych, które mają na celu lepsze poznanie Ojca, oddawanie Mu czci

i wyrażanie Jemu całą synowską miłość, w zjednoczeniu z Jezusem,

który zawsze świętuje Swego Ojca… Dzieje się to już rzeczywiście

i wiele osób doświadcza nowego i niezwykłego rozmachu, jakiego to świętowanie nadaje wierze i całemu życiu duchowemu.

O. Raniero Cantalamessa OFMCap., „Święto dla Ojca”,

w: Życie pod panowaniem Chrystusa, Mediolan: Wydawnictwo Ancora,

wyd. 6, 1991, s. 96-97.